Ten weekend był wyzwaniem. 24 godziny strzelania oznacza niecodzienny wysiłek – spuchnięte od cięciwy palce, bolące plecy i nogi, niewyspanie, zmęczenie. Ale 24 godziny strzelania oznacza też wytrwałość, konsekwencję, koncentrację, mierzenie się z samym sobą. To też 24 godziny wśród osób, dla których łucznictwo tradycyjne jest czymś więcej niż pasją.
Dla nas ten weekend był także wyzwaniem fundacyjnym. Bo choć strzelaliśmy już całodobowo wcześniej, to właśnie teraz – na V Mistrzostwach Polski Łucznictwa Tradycyjnego w Strzelaniu Całodobowym w Sycowie – po raz pierwszy wystartowaliśmy jako PŁT. Włodek, Lukáš, Piotr i Norbert – skład Fundacji, skład drużyny. I wystrzelaliśmy drugie miejsce! Dodatkowo, w klasyfikacji indywidualnej, Włodek zajął 1 miejsce.
Dziękujemy organizatorom za świetną organizację, współuczestnikom za świetną zabawę. Zwycięzcom gratulujemy wygranej w turnieju, wszystkim drużynom gratulujemy wygranej ze zmęczeniem, słabością, snem. Czy warto? Pewnie, że tak! I… strzelamy dalej!


